Sesja stylizowana „Rockowa Para Młoda”

Revolver Rock Cafe, Olsztyn, Stare Miasto

Muzyka Rock, moja 3 miłość zaraz po Piotrku i rowerach. W szkole wymykałam się na koncerty, mój pokój był obwieszony plakatami zespołów, w szafie nie znaleźlibyście eleganckich ubrań, a gdy pofarbowałam sobie włosy na czarno myślałam, że mama zemdleje (teraz sama mnie prosi abym ich nie rozjaśniała 😉 ) Do tej pory wolę iść do pubu, usiąść i porozmawiać, a w radio zawsze słychać u mnie stację z najlepszym rockiem na świecie lub inne dźwięki perkusji i gitary elektrycznej. Zorganizowanie sesji zdjęciowej w takim klimacie to była kwestia czasu i jedno z moich marzeń.

Jednym z moich ulubionych miejsc na mapie Olsztyna jest Revolver Rock Cafe, gdzie realizowaliśmy sesję. Miejsce bardzo klimatyczne, wszędzie gitary, perkusja, kolorowe ściany, wygodne skórzane i lateksowe kanapy. Na ścianach telewizory z rockowymi teledyskami, które brzmią w głośnikach. Na każde piętro prowadzą kręte metalowe schody (jak widać tren je uwielbiał). A na koniec cudownie głośno 😉 Główne zdjęcia zostały wykonane w VIP-roomie na samej górze pubu (Co ciekawe okno zasłonięte jest longboard’em naszego Pana Młodego:-), natomiast te „słodkie” na 1 piętrze, w największej, zielonej sali. 

Każdy kadr i detal popełnił Adam Radek Fotografia. Z Adamem miałam okazję już współpracować przy realizacjach z moimi Młodymi Parami, dlatego wiedziałam, że ucieszy go ta propozycja i tak oczywiście było. Wczuł się niesamowicie w rockowy klimat i doskonale wiedział, na czym mi zależy.

Rockowa Para Młoda. To para charakterna, 200% ekstrawertyzmu, można rzec istne świry, wszędzie ich pełno i im więcej dokoła się dzieje, tym lepiej (uwaga: to tylko moje wyobrażenie 😉 ) Do tej sesji jednak potrzebowałam właśnie pary modeli o takich charakterach. Dodatkowym wymogiem były tatuaże (to było moje marzenie). Paulina i Daniel idealnie sprawdzili się w tej roli. W 1000% wczuli się w swoje role i nadali tej sesji klimat, który przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Co lepiej w trakcie sesji byli jedynie dobrymi znajomymi, a skończyło się tak, że zostali mega wystrzałową parą !! Poli do tej pory mówi, że sesje ze mną różnie się kończą, więc trzeba uważać 😉

O wspaniałe dekoracje zadbały dziewczyny z Kolorlove ArtStudio. Nie baliśmy się ciemnych kolorów i ostrego charakteru. Czarne świecie i obrusy, złote świeczniki oraz dekoracje geometryczne, wyraziste kolory w bukiecie na stole prezydialnym: bordo, fuksja, złoto i czerń, a także pastelowy róż dla wyciszenia całości. Papeteria również w kolorze czarnym, prosta i jednocześnie wyrazista. Bukiet Panny młodej jest odwzorowaniem bukietu prezydialnego z dodatkiem bordowo czarnych wstążek. 

Zjawiskowa suknia ślubna to nasza mała wariacja. Do tej sesji potrzebowałam czegoś nietypowego i totalnie oryginalnego. Stąd koronkowy stanik (pod który celowo został podszyty czarny biustonosz) oraz obłędna szara tiulowa suknia z przepięknym trenem oraz aplikacjami. Idealnie komponowała się z dodatkami ozdobionymi naszywkami: czerwonymi szpilkami i jeansową kurtką (dodatki są własnością mojej modelki).

Mocny, wyrazisty i przepiękny makijaż został wykonany przez Pracownię Wizerunku. Wspaniale komponował się z suknią i dekoracjami oraz co ważne, wytrzymał całą sesję bez problemu (nie bez przyczyny o tym wspominam, gdyż towarzyszył nam potworny upał).

Na deser przepyszny tort, wykonany przez Słodka, uczestniczkę 5 edycji Bake Off-Ale Ciacho. Wyglądał niesamowicie, a jeszcze lepiej smakował. Od razu po ostatnim zdjęciu, rzuciliśmy się aby go pochłonąć prawie, że w całości 🙂

Organizacja tej sesji była moim marzeniem już od lat, zanim jeszcze założyłam agencję ślubną.

Dziękuję mojej wspaniałej ekipie za pomoc przy jego realizacji.

Co powiecie na taką wersję Pary Młodej?

Ściskam Was mocno

Wasza Aga