Sesja stylizowana „Przeszłość kontra współczesność”

„Miedzy dwoma rzekami płynącymi blisko
Wznosi się staroświeckie, obszerne zamczysko;
Długim wieków przeciągiem te wspaniałe gmachy
Dziwią oczy patrzących wyniosłymi dachy…”
(bp. Ignacy Krasicki)

Cyt. Pochodzi ze strony Hotelu Krasicki.

Pierwszy raz odwiedziłam Hotel Krasicki kiedy jeszcze pracowałam na etacie w zaprzyjaźnionym do tej pory biurze podróży. Moi szefowie co roku organizowali podsumowanie sezonu w wyjątkowym miejscu. I takim okazał się Krasicki, który gości od wieków i to w najlepszym tego słowa znaczeniu.

Hotel Krasicki położony jest na Warmii, w otoczeniu rzeki Łyny i Samsarny w sercu Lidzbarka Warmińskiego. Jego zabytkowe zabudowania służyły kiedyś jako przedzamcze rezydencji biskupów warmińskich. To miejsce gdzie historia przeplata się z ekskluzywną nowoczesnością. Każde kolejne pomieszczenie sprawia, że chce się zobaczyć więcej. Dla mnie to więcej oznaczało zrealizowanie mojej wizji. Wizji historii umieszczonej na zdjęciach i zapierającym dech w piersiach filmie. Tak powstał pomysł sesji zdjęciowej.

Na początku miała to być krótka prosta sesja. Jednak gdy spotkają się 2 kreatywne umysły zawsze wychodzi coś większego. Z managerem hotelu stworzyliśmy wizję czegoś większego. Stwierdziliśmy, że z taką infrastrukturą, fotografowanie samych historycznych ścian ukryje efekt tego, co hotel może pokazać. W grę weszło kilka zjawiskowych miejsc, o których wcześniej nie pomyślałam. Początkowa wizja kilku kadrów przerodziła się w duży projekt. Naszymi głównymi punktami były:
• Główna restauracja,
• Sala basztowa,
• Sala Krasicki,
• Biblioteka,
• Nowoczesne korytarze,
• Hotelowe SPA i basen,
• Krótki rejs gondolą.

Do finalnego dnia sesji odbyły się 2 wizje lokalne – jedna moja z managerem, a kolejna z naszym fotografem, Olą Zinkiewicz z firmy Fotografia w ramce, która zadbała o sfotografowanie każdego detalu, i która potrafi wydobyć duszę każdego miejsca na zdjęciu.

Dopieszczeniem sesji jest film stworzony przez Utrwal Wspomnienia. Przyznam się Wam, że gdy zobaczyłam teledysk z wesela mojej pary młodej, który stworzył Dominik, popłakałam się jak bóbr. Dlatego wiedziałam, że relacja stworzona przez niego będzie idealna.

Zebranie reszty podwykonawców poszło łatwo.

Początkowa wizja 2 stylizacji pozostała. Jedna miała przedstawiać Parę Młodą, ustylizowaną na czasy średniowieczne, natomiast druga na współczesność w klimacie glamour. O obie stylizacje, czyli suknie oraz garnitury zadbała znana Wam już Gabrysia z salonu Arianne Moda Ślubna. Wybrała ona 2 zjawiskowe suknie oraz 2 stylizacje pana młodego, idealnie pasujące do obu wizji.

Również Gabrysia podpowiedziała mi, kto będzie najlepszą modelką w sesji. Tak oto panną młodą została Adrianna Surowik, która jest jednocześnie olsztyńską stylistką modową, właścicielką Karilla Fashion. Kiedy poznałam Adriannę nie chciałam już nikogo innego. Przepiękna twarz, sylwetka, energia i profesjonalizm. Adrianna pomogła w znalezieniu modela, pana młodego, w którego rolę wcielił się Mateusz Foss. Co więcej to była jego 1 sesja zdjęciowa! Dacie wiarę? Ten duet błyszczał, czuli to oboje od samego początku, a dodatkowo wprowadzili w sesję świetną atmosferę.

Kolejna rzecz to fryzura i makijaż. Mieliśmy tu nie lada wyzwanie, ponieważ miejsc do fotografowania i filmowania było dużo, a tylko 1 dzień na wszystko. Musiał to być zgrany zespół, fryzura i makijaż do szybkiej przeróbki, jednocześnie pasujący do obu stylizacji. Proponując to wyzwanie Zadbanej Damie – Martynie Dziczek, a także Studiu Urody Flaming wiedziałam, że nie mam się czego obawiać. Z obiema dziewczynami miałam przyjemność współpracować przy organizacji moich wesel, więc wiedziałam, że ich praca będzie perfekcyjna i tak oczywiście było. Zarówno makijaż, jak i fryzura były wykonane doskonale z dopracowaniem najmniejszych szczegółów. Nawet na Mateuszu Martynka popełniła delikatny makijaż (na szczęście chłopak nie oponował  ). Kasia wykonała Adriannie delikatne fale spięte z w delikatny splot, który idealnie przeobraziła w elegancki kucyk do stylizacji współczesnej. Naturalny makijaż do stylizacji historycznej w wykonaniu Martynki, sprawdził się idealnie w tej współczesnej, którą dopełniła ona piękna pomadką w kolorze bordo. Nadało to całej stylizacji ekskluzywności.

O biżuterię dla panny młodej zadbała również Wam już znana Agnieszka NiewęgłowskaLaeti.wedding. Przyznam, że ciężko nam było wybrać dodatki, bo wszystko, co tworzy Agnieszka jest zjawiskowe. Po kilkunastu minutach konsultacji udało nam się wybrać idealne kolczyki.

Czas na dekoracje i bukiety do obu stylizacji. Tu główną rolę zagrali weterani olsztyńskiego rynku dekoratorów, firma Edan-Art Dekoracje i Florystyka (ukłony dla Edwarda, który przyjechał chory na dekorowanie sal !!!). Obie dekoracje wpasowane były idealnie w obie stylizacje. W restauracji w obu przypadkach królowały wysokie kompozycje kwiatowe: w historycznej róża, horetnsja, eustoma, szarłat, oliwka, pistacja i pietrucha,natomiast we współczesnej wspaniałe bukiety z monstery, w kolorach zieleni i złota. Wszystko w otoczeniu blasku świec. W historycznej dodatkiem były złote podtalerze, a we współczesnej powtarzające się z bukietu monstery. W Sali basztowej natomiast postawiliśmy na niskie kompozycje, w kolorystyce i rodzajach kwiatów takich, jak w restauracji.

Całość dekoracji dopełniała ekskluzywna i przepiękna papeteria od La dolce wedding. Historyczna stylizacja była wykonana z szarego papieru oraz kolorach bordo, natomiast we współczesnej powtórzyliśmy kolor bordo z ponadczasowym złotem. Połączenie idealne !

Podczas sesji, w szczególności przy dekoracjach, pomagała mi moja cudowna asystentka Ania Żuk.

Dzień ten upłynął pod znakiem tytanicznej pracy każdego wykonawcy. To, co zrobili Ci ludzie, przechodzi wszelkie moje wyobrażenia.

Dziękuję całej, wspaniałej ekipie, za wspaniale spędzony dzień i pomoc. Był to dla mnie również czas nauki i czerpania potężnej dawki wiedzy ze wszystkich dziedzin branży ślubnej.

Mam nadzieję, że jesteście zachwyceni efektem tak samo, jaka ja.

Ściskam Wam mocno
Wasza Aga